Mój biznes jest SMART. Tak, jak ja:)


Pokazałaś się światu ze swoim talentem, pomysłem na biznes? To niewątpliwie duży krok. Należy Ci się za to nagroda! Masz już swój fanpage, może nawet stronę www – ekstra! Ale czy masz już dalszy plan działania? Czy określiłaś poszczególne cele do osiągnięcia? Może Cię zmartwię tym pytaniem, ale muszę je zadać – czy Twoje cele są określone liczbowo? Czy są bardzo precyzyjne? Jeżeli przy tych dwóch pytaniach, zapaliła Ci się czerwona lampka – sprawdź koniecznie, czy Twoje cele są takie jak być powinny.

A jakie te cele powinny być? Przedstawię Ci to za pomocą bardzo znanej i niezwykle użytecznej metody. Może nawet już ją znasz. Ale nawet jeśli tak jest, polecam Ci ponowne przyjrzenie się temu, co masz zaplanowane.

Nazwa metody pochodzi od angielskiego słowa SMART – mądry, sprytny. I taka jest ta metoda: mądra i sprytna. Kolejne litery przybliżą Cię do mądrego i sprytnego określenia celu Twojego biznesu (bądź celów, bo każdy jeden możesz rozpisać właśnie przy pomocy kolejnych liter).

1. S jak SPECYFIC

Czasami tłumaczony także jako „simple” (i nie wiem, czy mnie osobiście ten przymiotnik bardziej nie przekonuje) Specyfic, czyli szczegółowy, konkretny. „Chcę zacząć działać w świecie online” nie jest celem SMART. Brakuje mu kilku bardzo ważnych atrybutów. Jest to raczej marzenie (które jest również bardzo ważne, ale Twoim zadaniem jest przejście na poziom wyżej w planowaniu Twojego biznesu).

Dla ułatwienia, podam Ci kilka pytań, na które możesz sobie odpowiedzieć:

– co będzie realizowane?;
– kto będzie realizował?;
– czy ktoś jeszcze będzie w to zaangażowany?;
– gdzie będziesz ten cel/cele realizowała?;
– jak chcesz to zrobić?;
– w jakim czasie?.

2. M jak MEASURABLE

Cel musi być mierzalny, czyli zostać wyrażony liczbowo. Po co? Bo wtedy łatwiej jest sprawdzić, czy faktycznie został zrealizowany. Ten punkt pozwala również, w bardzo łatwy sposób, odróżnić prawdziwy biznes od zwykłej zabawy w biznes (zabawa w bienzes też nie jest zła, jeśli taki właśnie jest cel na przykład Twojego bycia w sieci).
Pisząc o liczbach mam na myśli między innymi: ilość fanów na Fanpage’u, ilość subskrybentów, ilość sprzedanych kursów online, wielkość przychodu z Twoich konkretnych działań.

3. A jak ACHIEVABLE

Czasami określane jako „attainable” lub „atractive” – osiągalne, atrakcyjne. Cel musi Cię w jakimś stopniu kręcić:) Potrzeba Ci również wiary w to, że jesteś w stanie go zrealizować.

4. R jak REALISTIC

Świetnie jeśli masz cele. Pamiętaj jednak, że cele to jedno, a realizacja ich to drugie. Warto, w pierwszej kolejności, zadbać o te z nich, które nie będą zbyt trudne do osiągnięcia. Pamiętasz co powtarzałam już z tysiąc razy: zacznij tu, gdzie jesteś. Zacznij z tym, co masz. 
Wybierz ten cel (te cele), których realizacja nie będzie dla Ciebie karkołomną pracą. Nie mam nic przeciwko ambitnym celom. Na początek jednak, moim zdaniem, lepiej wybrać te łatwiejsze do realizacji. Szybciej zobaczysz efekty swojej pracy, nakręcisz się jeszcze bardziej i będziesz działać ze zdwojoną motywacją. Ustawienie poprzeczki bardzo wysoko, może skutkować zniechęceniem.

„R” w niektórych wersjach SMART występuję także jako „relevant” – istotne. Chodzi o to, żeby cel, który sobie wyznaczysz, a który w danym czasie osiągniesz, przedstawiał dla Ciebie wartość. Realizacja go ma wypełnić Cię dumą z siebie i być zachętą do dalszych działań.

5. T jak TIMELY

Deadline musi być! Wyznacz sobie odcinek czasu, w którym cel będzie realizowany. Niech on ma swój początek i koniec. Dobre rozwiązanie szczególnie dla tych z nas, które lubimy działać pod presją czasu – termin końcowy się zbliża, zakasujemy rękawy i działamy:)

Obok podstawowej wersji SMART istnieje również wersja rozszerzona o dwie kolejne literki: SMARTER. Osobiście polecam opcję rozszerzoną, bo cel powinien być również:

6. E jak EXCITING

Czyli fascynujący, mega atrakcyjny. Czasami ten element znajduje się pod literką A („attractive”, o czym wspomniałam wyżej). Dlaczego taki powinien być? Bo to jest motywacja. Masz wtedy niezłego kopa do działania.

7. R jak RECORDED

Cel niezapisany nie jest celem. Zapisanie go ma podziałać na naszą psychikę motywująco:) W każdej chwili będziesz mogła go sobie przypomnieć, przeczytać. Zresztą to co zapisane, to po prostu jest. A to, co tylko w głowie, pozostaje w sferze marzeń. Poza tym, korzystając z tej metody, masz operować liczbami. Po co masz zaśmiecać swoją pamięć dodatkowymi danymi liczbowymi? Po prostu je zapisz i sięgaj wtedy, kiedy potrzebujesz.

Tyle teorii. Czas na praktykę. Cel SMART może być zdefiniowany następująco:

„W przeciągu najbliższych trzech miesięcy (do 30 września) liczba moich subskrybentów wzrośnie dwukrotnie (500 osób). Dokonam tego poprzez cotygodniowe newslettery, które będę regularnie reklamować w mediach społecznościowych. Mój newsletter zaopatrzę również w wartościowy przewodnik dla każdego, kto się zapisze”.

Mam liczby! Uwielbiam liczby. Każdy prawdziwy biznes oparty jest na liczbach. Co więcej – mam również drogę realizacji: newsletter, promocja w social mediach, przewodnik. To jest dobry wstęp do rozbicia celu na działania. Ale o tym innym razem.

Wiesz dlaczego powstał ten artykuł? Bo każdy biznes lubi konkret i liczby. Liczby są kierunkowskazem i super motywatorem.

Chcesz prawdziwego biznesu? Wyraź to liczbami!

A jakie Ty masz cele? Czy ustaliłaś już cyferki, które będą  opisywały Twój biznes w poszczególnych przedziałach czasowych? Jestem bardzo ciekawa Twoich liczb:)

Please follow, like or share me:
Facebook
INSTAGRAM
LinkedIn
RSS
  • SMARTER jest zdecydowanie jedną z moich ulubionych technik pracy z celem 🙂 Przy celach warto też brać pod uwagę to, jaki wpływ mamy tak naprawdę na jego osiągnięcie. Przykładowo: mamy wpływ na to, ile wykonamy telefonów do potencjalnych klientów, jednak nasz wpływ na to, ilu z nich zostanie naszymi klientami jest ograniczony, bo zależy także od tej drugiej strony. Wiele osób pomija ten aspekt, gdy przystępują do określenia swoich celów.

  • Jola (Na Łysej Górze)

    Tak, to bardzo ważne. Jadwiga dziękuję, że zwróciłaś uwagę na ten element.:) p.s. ja też lubię SMARTER’a:)

  • Już kilka razy czytałam o SMART, ale jakoś nigdy go nie wdrożyłam. Twój tekst sprawił, że chcę go zastosować przy rozwoju swojego biznesu. No i uwielbiam konkrety i liczby 🙂

  • Zdecydowanie trzeba to wszystko przemyśleć, zanim zaczniemy już konkretnie coś budować. Oszczędzi to nam rozczarowań. Pomocny artykuł!

  • Jola (Na Łysej Górze)

    Cieszę się, że artykuł się przydał:)

  • Jola (Na Łysej Górze)

    Ja też lubię liczby, a od kiedy wpuściłam je do swojego biznesu, stał się on faktycznie biznesem:)